Na podwórku też jest życie, a praca szuka człowieka

Na podwórku też jest życie, a praca szuka człowieka

Postprzez czar82 » 05.07.2017 23:18

Dobry,

postanowiłem rozpocząć wątek, bo zastanawia mnie taka życiowa sprawa, polegająca na klasycznym "rzuć to wszystko i jedź w Bieszczady". Co prawda fakturami łatwiej jest rzucać niż np. silnikami samochodowymi, ale wszystko da się zrobić dla chwili spokoju. Niemniej zapytowywuję się tutaj zebranych, czy mieli może kiedyś pomysł przebranżowienia się lub ewentualną potrzebę zmiany preferencji na coś bardziej dynamicznego. Wiadomo - od księgowego dynamiczniejsza będzie nawet sprzedać lodów czy pączków na plaży, nie wspominając już o ambitnej administracji - ale może są tu przypadki osób, którym udało się wydostać ze szponów Symfonii i uciekli w nieznane lub do San Francisco zacząć nowe życie. Inaczej i wprost. Czy jest inne życie po życiu z Vatem? ;) szukam inspiracji do zmian dla siebie. Z góry dzięki.
Awatar użytkownika
czar82
 
Postów: 3
Dołączył: 13.10.2016 23:50
Lokalizacja: Łódź

Re: Na podwórku też jest życie, a praca szuka człowieka

Postprzez protas » 22.07.2017 21:12

Ja o tym myślę każdego dnia - o tych Bieszczadach ;).
protas
 
Postów: 2
Dołączył: 08.07.2017 13:31


Powróć do Na podwórku

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

cron